Hipacy chce się zakochać

Poszukiwania miłości

Zbliżał się 6 grudnia, czyli Mikołajki, a Hipacemu wyjątkowo doskwierała samotność. Uznał, że musi się zakochać, aby mieć z kim świętować.

 

W poszukiwaniu kotki, w której mógłby się zakochać, pomagał mu przyjaciel, Stefan. Hipacy był listonoszem, specjalistą od skarg i wniosków i codziennie odpowiadał na skargi różnych osób. Przyjaciele wpadli na pomysł, by wykorzystać dostęp do wielu imion i nazwisk i tak znaleźć odpowiednią kandydatkę. Stefan uznał, że już sam dźwięk imienia i nazwiska przemówi do Hipacego i tym sposobem trafi na idealną partnerkę.

 

Pierwsza wybranka miała na imię Ignacja, Hipacy uznał, że osoba o takim imieniu musi być wyjątkowa. Wybrał się do niej wieczorem, ale Ignacja wzięła go za hydraulika, a do tego była wyjątkowo wyniosłą kotką.

 

Próbowali tego sposobu jeszcze kilka razy, ale za każdym Hipacy był brany za kogoś innego, a kandydatki okazywały się zupełnie niepasujące do naszego bohatera. Później postanowił poszukać kogoś w Internecie, umówił się na spotkanie, ale okazało się wielką porażką.

 

Hipacy już stracił nadzieję, że kogoś pozna, gdy trafił na Małgosię, w której od razu się zakochał. Traf jednak chciał, że spotkał przy okazji wszystkie wcześniejsze ‘znajome’, a żadna nie miała o nim dobrego zdania 🙂

 

Jak potoczyła się znajomość z Małgosią? Koniecznie przeczytajcie 🙂

 

 

Hipacy chce się zakochać to zabawna i ciepła opowieść dla najmłodszych dzieci.

Płynie z niej piękne przesłanie, że miłości nie znajdziemy na siłę, a sama nas znajdzie (i to pewnie w najmniej oczekiwanym momencie).

I co, moim zdaniem jest ważniejsze, uświadamia, że powinniśmy mówić prawdę i nie ubarwiać opowieści, ponieważ kłamstwo i tak się wyda, a wtedy, tak jak Hipacy, możemy mieć większe problemy. 

 

Książkę bardzo dobrze się czyta, co chwile wywołuje uśmiech na twarzy, a głównego bohatera nie sposób nie polubić, ale muszę się przyczepić do jednego zdania 🙂

Również „atrakcyjna, wykształcona, robiąca karierę” mu się nie spodobała. Hipacy obawiał sie, że będzie od niego więcej zarabiać.

Moim zdaniem to jasny komunikat dla dzieci, że to mężczyzna powinien więcej zarabiać. Może się czepiam, ale myślę, że to zdanie można pominąć, czytając dzieciom tę książkę 🙂

 

Książka jest bardzo ładnie wydana i zilustrowana, ma twardą okładkę i czyta się ją bardzo przyjemnie. Oprócz tego jednego zdania, nie mam zastrzeżeń 🙂

 

 

 

 

Kategoria wiekowa: 4+

Autorka: Katarzyna Ziemnicka

Ilustracje: Marta Kurczewska

Ilość stron: 56

Rok wydania: 2018

Wydawnictwo Literatura


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *