Tataman i eksplodująca kupa

Tajemnicza seria wybuchów
Nie ma co się oszukiwać – dzieci od zawsze najbardziej ciekawią te rzeczy, które są trochę „zakazane”. Dotyczy to także książek.
Historie pełne dziwnych, niegrzecznych słów, absurdalnych sytuacji i żartów balansujących na granicy dobrego smaku przyciągają ich uwagę dużo szybciej niż grzeczne, pouczające opowieści.
I trudno się dziwić – w końcu czytanie powinno być przede wszystkim przyjemnością, a nie obowiązkiem.
Właśnie w ten nurt idealnie wpisuje się Tataman i eksplodująca kupa – książka, która już od pierwszych stron pokazuje, że nie zamierza być ani poważna, ani szczególnie „poprawna”.
Już w pierwszym rozdziale dostajemy scenę, która ustawia ton całej książki: ministra zdrowia zostaje wystrzelona w kosmos w momencie, gdy siedzi na sedesie i czyta książkę (warto dodać, że dopiero co nauczyła się czytać).
Te pierwsze zdania jasno pokazują, że Tataman nie będzie nudną, przewidywalną historią, tylko szaloną jazdą bez trzymanki.
W mieście zaczyna dochodzić do serii tajemniczych eksplozji – ktoś wysadza różne budynki i grozi, że kolejnym celem będą wszystkie szkoły, bo według niego są kompletnie niepotrzebne. Sprawą zajmuje się Tataman, który uważa, że wie wszystko i potrafi wszystko, więc rozwiązanie zagadki to dla niego formalność. Jak się jednak okazuje, rzeczywistość szybko weryfikuje jego pewność siebie…
To nie on, a jego córka Olga oraz jej przyjaciel wpadają na właściwy trop i faktycznie ratują sytuację. Ten kontrast jest jednym z najciekawszych elementów książki – autor w humorystyczny sposób pokazuje, że dzieci potrafią być bardziej spostrzegawcze i rozsądne niż dorośli.
Książka jest przede wszystkim bardzo zabawna, choć jej humor bywa celowo absurdalny. Jednocześnie sporo tu żartów, które lekko ośmieszają dorosłych co z pewnością spodoba się młodszym czytelnikom.
Dla starszych przygotowano natomiast różne smaczki i aluzje, jak chociażby Muzeum Sztuki Nowoczesnej „Znichęta”, czy imię Tatomana – Prymus.
Pod warstwą absurdalnego humoru kryje się tu całkiem sprytnie skonstruowana historia, która wciąga od pierwszych stron. I przypomina, że dorośli nie zawsze mają rację i że warto słuchać dzieci 🙂
To jedna z tych książek, przy których dobrze będą się bawić zarówno młodsi, jak i starsi czytelnicy, choć często z zupełnie innych powodów.
My się przy niej świetnie bawiliśmy i Wam polecamy 🙂
Tekst powstał we współpracy reklamowej z wydawnictwem Kropka
Kategoria wiekowa: 6+
Format: 145 x 213
Tekst: Arttu Unkari
Ilustracje: Kai Vaalio
Tłumaczenie: Karolina Wojciechowska
Liczba stron: 176
Rok wydania 2026
Wydawnictwo Kropka








