Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny Ziemi… w rok / Kropkoza. Lis i Prosiaczek – Konkurs

KONKURS ZAKOŃCZONY

 

Książki wygrywa pani Basia 🙂

 

W dzisiejszym konkursie można wygrać dwie książki! Wspaniałą opowieść o Marku Kamińskim (o której przeczytacie tu) i najnowszą część z przygodami Lisa i Prosiaczka. 

Aby wziąć udział w konkursie, napiszcie,  czy jest jakieś miejsce, które chcielibyście/ chciałybyście ‚zdobyć’ 🙂

Odpowiedzi zostawiajcie w komentarzach pod tym postem (do 21.11.2020 włącznie).

Komentarze mogą pojawić się z opóźnieniem na stronie ponieważ muszę je wcześniej zatwierdzić 🙂

Po 21 listopada wybiorę jedną osobę 🙂

Zapraszam do zabawy i powodzenia! 🙂

 

P.S. Będzie mi bardzo miło jeśli polubicie Małych Czytelników na Facebooku i Instagrami🙂

 

 

Szczegółowy regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Mali Czytelnicy.
2. Konkurs trwa od 17.11.2020 r. do 21.11.2020 r. do godz. 23.59
3. Nagrodą w konkursie są dwie książki: Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny Ziemi.. w rok i Kropkoza. Lis i Prosiaczek. Wygrywa jedna osoba.

4. Zgłoszenia konkursowe zostawiacie w komentarzu pod wpisem.
5. Ogłoszenie wyników nastąpi pod zwycięskim komentarzem w ciągu 3 dni, zwycięzca ma także 3 dni na to, aby skontaktować się ze mną mailowo lub na FB Mali czytelnicy w celu podania adresu do wysyłki. Jeśli tego nie zrobi, wybiorę kolejną osobę. Książki wyślę paczkomatem.
6. Zastrzegam sobie prawo do usunięcia zgłoszenia, które narusza regulamin konkursu lub powszechnie przyjęte normy obyczajowe.
7. Dane osobowe zwycięzcy konkursu będą wykorzystane wyłącznie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia konkursu zgodnie z regulaminem.

12 thoughts on “Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny Ziemi… w rok / Kropkoza. Lis i Prosiaczek – Konkurs

  1. Oczywiście, choć nie tak oczywiste. W dzieciństwie spędzałam całe lato w domu u dziadków. obok za płotem mieszkała ciocia, która miała strych. To miejsce bardzo intrygowało mnie i mojego brata. Często skradaliśmy się tam po cichu i dopiero wypłoszeni przez wujostwo uciekaliśmy. Teraz dom stoi pusty, ale chętnie bym weszła do niego i zdobyła strych:)

  2. Moim miejscem , które chcialam zdobyć byla Trolltunga w Norwegii i mi się to udało, mimo swoich słabości. Jest to wspaniałe miejsce, które chciałabym zdobyć drugi raz ale z moimi dziećmi.

  3. Moim marzeniem jest „zdobyć Afryke” tylko nie ta z katalogów podróżniczych, safari itp. Moim marzeniem jest zobaczyć jeden mały malusieńki kraj Rwandę. Chociaż mnie tam nigdy nie było współczesna historia tego kraju jest jednocześnie przerażająca i fascynująca.

  4. Basia Pozorska

    Hmmm…. Pytanie obudziło we mnie dziecko. Zawsze marzyłam, pragnęłam (nie tak zdobyć a zwiedzić) znaleźć się w Rovaniemi. Mimo, iż jestem dorosła, jestem też mamą to miejsce jest teraz marzeniem naszej dwójki (mnie i synka). Wioska św. Mikołaja to magia i czar, to specyficzny klimat, to wzbudzanie samych dobrych emocji, to ciepło od środka. To miejsce byłoby dla nas niczym podróż do bajki. W tym miejscu czas zatrzymał się w grudniu (mój ulubiony miesiąc), i to sprawia, że mimo kłopotów i problemów, tam poczułabym się wyjątkowo, szczęśliwa. Ta wioska zdobyła nasze serca, nasze myśli i marzenia. Wiem jedno, wcześniej czy później nasze stopy tam postaną, bo marzenia należy spełniać, bo one dają nam wiarę i radość, dają nadzieję i poczucie że mogę wszystko.

  5. Zadałam to pytanie mojemu 9letniemu synowi 🙂
    Jego odpowiedź brzmi, tak:
    Jest takie miejsce (uśmiech na twarzy) po pierwsze chciałby zdobyć Mount Everest bo fascynuje go jego wysokość i to co mógłby stamtąd zobaczyć ⏫️️ Drugim miejscem, które chciałyby „zdobyć” jest Antarktyda, gdzie mieszkają pingwiny zwierzęta, które pokochał gdy był dzieckiem i to zainteresowanie nie zmalało z biegiem lat, wręcz przeciwnie – pogłębia wiedzę w tym temacie Chciałby na Antarktydzie pochodzić sobie z pingwinami oraz chciałby popływać na lodołamaczu ❄️ marzenia ma duże, ale może kiedyś się spełnią, tego nie wie nikt

    1. Widzę, że nie dodało obrazków przez co moja wypowiedź straciła znaki interpunkcyjne :/

      Zadałam to pytanie mojemu 9letniemu synowi 🙂
      Jego odpowiedź brzmi, tak:
      Jest takie miejsce (uśmiech na twarzy) 🙂 po pierwsze chciałby zdobyć Mount Everest <3 bo fascynuje go jego wysokość i to co mógłby stamtąd zobaczyć ⏫ Drugim miejscem, które chciałyby "zdobyć" jest Antarktyda, gdzie mieszkają pingwiny! zwierzęta, które pokochał gdy był dzieckiem i to zainteresowanie nie zmalało z biegiem lat, wręcz przeciwnie – pogłębia wiedzę w tym temacie . Chciałby na Antarktydzie pochodzić sobie z pingwinami oraz chciałby popływać na lodołamaczu ❄️ . Marzenia ma duże, ale może kiedyś się spełnią, tego nie wie nikt .

  6. Miejscem, które chciałabym zdobyć jest Nowa Zelandia. To właśnie to miejsce, gdzie natura pokazuje człowiekowi, że tak naprawdę to on jest gościem. Wydaje mi się (dlatego chciałabym to sprawdzić), że jedyna w swoim rodzaju fauna i flora pozwala ludziom uwolnić umysł od pędu życia, mani posiadania i ciągłego patrzenia by mieć więcej i więcej. Poza tym to taki koniec świata, a kto nie chciałby chociaż na chwile być w takim miejscu ?;)

  7. Jest takie miejsce, które chciałabym zdobyć. To pewna ogromna góra. Góra nie do zdobycia- przynajmniej jest jedna osoba, która nie może jej zdobyć. Ta góra, to syzyfowa góra, a tą osobą jest oczywiście Syzyf. Chciałabym zdobyć tą mityczną górę i wtoczyć w końcu ten głaz na sam szczyt, by Syzyf nie musiał się już tak męczyć. W końcu, chciał dobrze dla ludzi, a został ukarany (czy słusznie czy nie, to nie mnie oceniać). Nie lubię, gdy się ktoś tak męczy.

  8. Wielki Kanion, który urzeka mnie wizualnie! Zawsze marzyłam o możliwości zobaczenia tego cudu na żywo, na własne oczy! Mam nadzieję, że Wielki Kanion zostanie przeze mnie zdobyty!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *